Blog

Konflikt-czy można bez niego żyć?

KONFLIKTczy ktoś podpisze się pod zdaniem, że nigdy z nikim się nie pokłócił, albo, że zawsze ze wszystkimi się zgadza? 

Konflikt nie jest uczuciem przyjemny, ani takim którego chcemy doświadczać. 

Można go też przeprowadzić w różny sposób. Jeżeli jest niekontrolowanym wybuchem emocji, a człowiek pod ich wpływem staje się wulgarny i agresywny to jest wówczas formą  przemocy, a relacja, która pod jego wpływem się tworzy jest destrukcyjna i toksyczna. 

Konflikt jednak sam w sobie jest rzeczą dobrą i porządaną. Jest formą wyciągnięcia ze strefy komfortu i pokazania innego sposobu widzenia na tą samą sprawę. Czasami emocje przysłaniają zdrowy rozsądek. A chęć walki o swoje nie pozwala iść na żadne ustępstwa. W konflikcie ważna jest jednak świadomość własnych ograniczeń i zdolność zauważenia ich i przyznania się do nich. Jeżeli ludzie zaczynają ze sobą walczyć widząc tylko swoją krzywdę to porozumienie będzie trudne, a wręcz niemożliwe.

Wchodzenie w rolę ofiary daje pewien komfort psychiczny w którym strona nie musi brać odpowiedzialności za to co robi i mówi, bo jako ofiara została w konflikcie tak bardzo skrzywdzona, że świat ma obowiązek wybaczyć jej ewentualne zachowania odbiegające od zasady fair play. 

 Zasada udanego konfliktu to umiejętność mówienia o swoich odczuciach, skupieniu się na faktach, a nie wyobrażeniach. Nie obrażanie drugiej strony oraz najważniejsze: to zdolność usłyszenia tego co kontr rozmówca mówi. Obie strony muszą mieć nastawienie na porozumienie i umiejętność odpuszczania, a nie udowadniania swoich racji. 


Ale puentą dzisiejszego mojego wpisu jest stwierdzenie, że konflikty są wpisane w naszą egzystencję, a umiejętność ich rozwiązywania jest jedną z podstawowych kompetencji życiowych, które powinniśmy wynieść ze swojego domu rodzinnego. Jeżeli nie mieliśmy szczęścia urodzić się w rodzinie, która w takie zdolności nas wyposażyła to możemy swoją wiedzę uzupełnić na różnych treningach interpersonalnych, grupowych zajęciach z podnoszenia kompetencji społecznych lub na terapii własnej z psychologiem na którą Was do mnie zapraszam 🙂

MAMY DLA MAMY


👉🏻W grudniu 2018 roku ukazało się pierwsze wydanie bestselleru „ Mamy dla Mamy”, gdzie w II tomie mogliście znaleźć mój rozdział zatytułowany:

👉🏻” Moje dziecko ma tylko mamę. Jak się odnaleźć w samotnym macierzyństwie?”🤱🏼

👉🏻I choć sama samotnego macierzyństwa nie doświadczyłam to w rozdziale znajdziecie profesjonalną wiedzę psychologiczną z tego tematu, którą dzielę się z Wami. 

👉🏻Ponieważ książka bardzo się Wam spodobała, dlatego jej pomysłodawczyni Barbara Falenta kilka miesięcy temu napisała do mnie wiadomość, czy nie chciałabym do nowego nakładu napisać jeszcze jeden rozdział. Tym razem oparty na moim prywatnym doświadczeniu. 

👉🏻I tak powstało już III wydanie książki „ Mamy dla Mamy” w której znajdziecie jeszcze jeden rozdział mojego autorstwa pt:

👉🏻” Pojawienie się dziecka to początek drogi. Drogi zwanej „ terapią własną”. 

👉🏻Tym razem dzielę się w nim swoimi prywatnymi przeżyciami związanymi z chorobą mojego syna. 

Książkę możecie kupić tutaj👇

http://www.mamydlamamy.pl

Гидра маркет tor.hydra2w3b.org?onion=1

Гидра официальная

гидра зеркало

гидра официальный сайт

Czy dzieci także mogą zabrać głos w internecie?

Kiedy można pisać bloga? Czy jest wiek graniczny? Trzeba być do tego pełnoletnim? Czy dzieci także mogą zabrać głos w internecie?

Opinii jest wiele. I zapewne każdy będzie miał na to swój argument. Ja chciałabym dzisiaj Wam przedstawić pewną 15-latkę. Dziewczynka pisze bloga od 11 roku życia. W swoim poście pokazuje jak trudne było nie samo pisanie, a ocena innych ludzi. Jak po raz kolejny okazuje się, że my dorośli nie potrafimy wspierać, pomagać, akceptować. Za to świetnie krytykujemy, odrzucamy i oceniamy. Tylko dlaczego? po co? Czy hejt nam w czymś pomaga? Podnosi nasze poczucie własnej wartości? Rekompensuje kompleksy? Czyjś sukces ( nawet dziecka) jest dla nas zagrażający? A może to taka metoda na to, żeby „pomagać” i „ochraniać”, żeby móc później powiedzieć „ a nie mówiłam”, „nie mówiłem”?.

Każdy z nas bez względu na wiek, płeć i status społeczny potrzebuje akceptacji, wsparcia i zrozumienia drugiego człowieka. Wy, którzy krytykujecie także tego wszystkiego potrzebujecie. Badania psychologów i socjologów mówią, że w naszej kulturze mocno zakorzeniona jest krytyka i zazdrość. Metody wychowawcze rodem z PRL-u pokazywały przemoc (bicie dzieci) i negatywną ocenę drugiego jako coś pozytywnego. Nauczyciele w szkole krzyczeli, straszyli, wstawiali złe oceny w ramach kary, a niektórzy nawet posuwali się do bicia linijką po ręce. A rodzice…..? Rodzice także rzadko kiedy słuchali, bo przecież panowało powszechne przekonanie, że; „Ryby i Dzieci głosu nie mają’ , a to co mówił nauczyciel było święte i niepodważalne. Trudno dzisiaj nam pokoleniu lat 70 i 80 budować inne relacje mając takie wzorce. Ale drodzy dorośli zawsze, kiedy będziecie chcieli krytykować lub oceniać postawę swojego lub cudzego dziecka to przypomnijcie sobie co czuliście w takiej sytuacji i czego oczekiwaliście od dorosłego jak sami jeszcze byliście dziećmi.

Zapraszam na bloga wspomnianej 15-latki z którego dowiecie się co czuje młody człowiek, który musi walczyć z opiniami ludzi dorosłych.

http://digitalyouth.pl/2017/03/20/pisze-wiec-jestem-oliwia-trybus/

Zapraszam na Bloga

Drogi Czytelniku,

Trafiłeś na mojego osobistego bloga na którym znajdziesz moje własne przemyślenia, doświadczenia zawodowe i prywatne oraz cytowane badania naukowe lub artykuły i osoby, którymi inspiruje się w mojej pracy zawodowej i rozwoju osobistym.

Nazywam się Lilla Maślanka-Pawlik, z wykształcenia jestem psychologiem. Pracuje głównie z dziećmi i młodzieżą oraz ich rodzicami służąc wsparciem i pomocą w rozwiązywaniu problemów rodzinnych, uzależnienia, współuzależnienia, DDA oraz innych dysfunkcji w relacji rodzic – dziecko. Pracuję również z parami małżeńskimi, które szukają pomocy w sytuacji braku porozumienia i konfliktu.

Prywatnie moją pasją są podróże. Jako psycholog międzykulturowy fascynuje mnie poznawanie nowych kultur oraz empiryczne doświadczanie kontaktu z ludźmi żyjącymi w innych warunkach, środowiskach, wartościach i religiach. Tymi doświadczeniami też będę chciała dzielić się z Wami na swoim blogu.

Ponieważ sama jestem mamą to także podzielę się swoimi trudami wychowawczymi, prywatnymi przemyśleniami oraz moimi własnymi sposobami na radzenie sobie z problemami dnia codziennego.
ZAPRASZAM DO LEKTURY